Rurzyca i kawałek Gwdy
W niedzielę, 6 czerwca, przepłynęliśmy Rurzycę. To była bardzo miła
niedzielna wycieczka, chociaż zaczęła się pechowo. Na parkingu w Krępsku,
gdzie zostawialiśmy samochód, jest plac zabaw. Ola postanowiła zjechać na
oponie zawieszonej na łańcuchu. Zjazd był udany, gorzej z lądowaniem.
Środkowy palec lewej dłoni dostał się pomiędzy łańcuchy, a w chwilę później
zrobił się dwukrotnie grubszy, niż był przed chwilą.
Jednak dzielna zawodniczka postanowiła płynąć na blokadzie (maksymalne dawki
Ibupromu i co tam jeszcze mieliśmy).
Poza tym wszystko było ok, nawet świeciło słońce (zjawisko bardzo rzadkie w
tym roku).
GALERIA

Na starcie w Trzebieszkach.

Start c.d.

Na pierwszym przesmyku między jeziorami.

Ola na jeziorze Trzebieszki. Niecodzienna technika wiosłowania
spowodowana
kontuzją palca lewej ręki.

Dalszy ciąg sesji fotograficznej na jeziorze Trzebieszki.

I jeszcze jedna fotka z łańcucha jezior.

Naprawdę było cieplutko

Tomek, jak zwykle, śpi w kajaku ...

... i nawet nie wie, jakie przeszkody pokonujemy

Nad jeziorem Krąpsko Średnie. Kamień upamiętniający spływ Papieża ...

... i ciekawy motyw religijno-kajakowy.

Igraszki na sośnie ...

c.d.

A Tomek śpi dalej.

Stanica Wrzosy. Nie zatrzymywaliśmy się, bo był zakaz palenia
ognisk i
liczni grillownicy.

Tomek już sam skacze z progów ...

... oczywiście z asekuracją.

Obiadek w pięknym miejscu.

To zdjęcie robił Tomek.

W czasie pikniku zastanawialiśmy się, co to za ruch pomiędzy
korzeniami na
zakolu rzeki. A to rybki się kochały

Kto mówił, że na Rurzycy nie ma przeszkód ?

Ostatnie kilometry. Piękny most kolejowy..

I drugi.

Pod mostem. Przed nami bystrze.

Kobietę trudno rozgryźć. Najpierw chce, potem się odpycha ...

Na przenosce w Krępsku.

Kończymy nad Gwdą ...

... a niektórzy z nas jeszcze mają jeszcze ochotę do zabawy.
TROCHĘ STATYSTYKI
| Data |
Trasa
|
Kto
płynął |
| 06.06.2004 |
Rurzyca i kawałek Gwdy:
Trzebieszki - Krępsko. |
1 kajak: Ola, Sonia
2 kajak: Adam, Tomek. |
Razem: 21 km
opracował: AdaMokles

|