Wycieczki niekajakowe
czyli Wełtawa i okolice.

ROZMBERK


Urokliwe, średniowieczne miasteczko, nad którym góruje zamek. To właśnie widok z zamku.


A to my.


W Rozmberku są też oczywiście przyjemne knajpki. Na pierwszym planie podstawowe danie Czechów – gulasz z knedlikami.

CZESKI KRUMLOV (Cesky Krumlov)

To najpiękniejsze miasto na szlaku Wełtawy, wpisane na listę zabytków UNESCO i z tego powodu licznie odwiedzane przez turystów z całego świata. Miasto, którego starówka w całości leży w pętli utworzonej przez Wełtawę, wygląda, jak wyjęte z bajki Disneya.


Nad Czeskim Krumlovem góruje potężny zamek, jeden z największych w Europie.


Do którego prowadzi most przez Wełtawę.


To właśnie z tego mostu turyści oglądają kajakarzy walczących z największym jazem na szlaku.


Na wieży zamkowej.


Widok z wieży.


II dziedziniec zamkowy.


III dziedziniec ...


... i czwarty. W sumie jest ich pięć, a cały zamek jest naprawdę imponujący.


Knajpka (na tarasie teatru) z widokiem na zamek.


I ta sama knajpka widziana z zamku (tam gdzie parasole).


Cała starówka Krumlova to labirynt uroczych, wąskich uliczek, otoczony pętlą Wełtawy ...


... z licznymi lokalami, sklepami z pamiątkami i pachnidłami.


Krumlovski rynek.


I my na lodach w rynku.


Po Krumlovie pływają wycieczki prowadzone przez flisaków.


Tomek też miał co oglądać.


WYCIECZKA KOLEJĄ


Wracając po samochód skorzystaliśmy z usług firmy „Ceske Drahy”. To odpowiednik naszego PKP, ale jakby czyściej i pociągów jeździ więcej.


Tomek jako walizka. To była jego pierwsza podróż pociągiem.

GÓRA KLET

To najwyższa góra w okolicach Wełtawy (1083 m.n.p.m.).


Jak przystało na kajakarzy, wjechaliśmy na nią wyciągiem (ale schodziliśmy już pieszo).


Na wieży widokowej.


I na skałach.

DIVCI KAMEN


Zdjęcia z tego zamku zamieściliśmy już wśród zdjęć z pływania, więc nie będziemy się powtarzać

CZESKIE BUDZIEJOWICE (Ceske Budejovice)

To duże miasto, stolica regionu. Leży nad Wełtawą, ale już tam nie dopłynęliśmy (skończyliśmy spływ kilka kilometrów przed miastem, tam, gdzie kończy się górski odcinek Wełtawy).
Miasto jest jednak warte zobaczenia, ma piękny rynek (podobno to największy plac w Europie).


Pod fontanną w rynku.


Takie sobie sympatyczne buźki


Widok z Czarnej Wieży.

Browar w Czeskich Budziejowicach.
Produkuje się tu słynny „Budziejowicki Budwar” (Budweiser).


W tym pomieszczeniu było bardzo gorąco ...


... a w tym bardzo zimno.


Chwila zadumy nad mądrą sentencją.


W browarze zaobserwowaliśmy zjawiska podobne do tych, które znamy z rzeki. Tutaj widać rzekę szeroką, o wolnym nurcie ...


... a tak powstaje bystrze

I tym optymistycznym akcentem kończymy nasze wspominki z Wełtawy, z nadzieją, że jeszcze tam wrócimy, czego sobie i innym, kajakarzom i niekajakarzom, szczerze życzymy !