Wełtawa (Vltava)

Gdzie to jest ?
Wełtawa jest główną rzeką naszych południowych sąsiadów - Czech, ma 430 km długości, płynie przez całe Czechy z południa na północ, przepływa przez Pragę i wpada do Łaby.
Najpopularniejszy wśród kajakarzy jest początkowy odcinek rzeki, przebijający się przez góry południowych Czech. Tam właśnie byliśmy.

Jak rzeka wygląda ?
Wełtawa płynie wśród malowniczych, górskich krajobrazów, a jej stopień trudności to przeważnie WW I. Szlak jest urozmaicony licznymi bystrzami oraz kilkunastoma jazami, na których można sobie podnieść poziom adrenaliny lub po prostu przenieść kajak brzegiem, pozostawiając adrenalinę na zwykłym poziomie.

Pływa tam ktoś ?
O tak, Wełtawa jest bardzo popularna wśród kajakarzy czeskich, którzy nazywają siebie vodakami, a na ich przyjęcie przygotowane są liczne pola namiotowe, knajpki nad samą wodą i wypożyczalnie sprzętu.
Mimo dużej ilości płynących nie odczuwa się tłoku na rzece, bo jest ona szeroka i szybka. Na szlaku panuje atmosfera pikniku, co chwilę słychać gromkie „ahoj !”, kanadyjki i rafty (pontony) płyną sobie niespiesznie, a do podstawowego wyposażenia lodi należy uczepiony do rufy sznurek, na końcu którego chłodzi się vodackie piwo w bezpiecznych, plastikowych butelkach. Przecież cenny napój nie może rozbić się o podwodne kamienie !

Co poza rzeką ?
Malownicze górskie krajobrazy i dużo ciekawych miejsc. Przede wszystkim Czeski Krumlov – średniowieczne miasto jak z bajki, drugie po Pradze najczęściej odwiedzane miasto w Czechach, wpisane na listę zabytków UNESCO. Dodatkową atrakcją Czeskiego Krumlova jest największy jaz na Wełtawie, gdzie popisy kajakarzy (a najczęściej ich wywrotki) oklaskuje wielojęzyczna publiczność zgromadzona na moście.
Na Wełtawie spotkamy też inne urokliwe miasteczka i zamki (Rozmberk, Divci Kamen, Czeskie Budziejowice), koneserzy mogą zwiedzić dwa wielkie cysterskie klasztory (Vyssi Brod, Zlata Koruna), inni koneserzy mogą dogłębnie poznać proces produkcji piwa w słynnym budziejowickim Budwarze. Jeżeli komuś mało pływania, można też robić wycieczki w góry.

Co tam robiliśmy ?
Płynęliśmy Wełtawą od 30 czerwca do 17 lipca 2004. Oczywiście nie samym pływaniem człowiek żyje. Zajmowaliśmy się też zwiedzaniem, siedzeniem
w knajpkach oraz lenistwem.

My znaczy kto ?


ADAM
(„trudne miejsca lepiej spływać na wdechu”)


OLA
(„trudne miejsca lepiej spływać na wydechu”)


TOMEK
(„lody to podstawa !”)

Oczywiście oprócz nas było też wielu vodaków czeskich.


Jeżeli chcesz zobaczyć, jak wyglądają i pływają kajakarze czescy
(i kajakarki!), kliknij tutaj

Jeżeli chcesz obejrzeć fotoreportaż z naszego spływu, kliknij tutaj

Jeżeli chcesz zobaczyć, jakie ciekawe miejsca widzieliśmy w okolicach rzeki, kliknij tutaj