CZĘŚĆ 5


Pięknie, aż się nie chce wiosłować


(Zalewy Nadarzyckie)

 
 
 
 
 
 
 

Zalewy Nadarzyckie otoczone są ze wszystkich stron lasami ...

 
     
 
 
 
 

... czasem nie wiadomo, gdzie kończy się las, a zaczyna zalew.

 
     
 
 
 
 

Wędrujemy przez szerokie, płytkie, rozlewiska ...

 
     
 
 
 
 

... małe śródleśne zbiorniki ...

 
     
 
 
 
 

... gdzie mamy niepowtarzalną okazję płynąć środkiem lasu ...

 
     
 
 
 
 

... z którego wypływamy znów na duże jeziora ...

 
     
 
 
 
 

... bogate we florę i faunę.
(uwaga: pani na zdjęciu nie jest przedstawicielem flory ani fauny, tylko gatunku Homo kayakus, rodzaj żeński)

 
     
 
 
 
 

A to ostatni z zalewów. Po lewej stronie widać rozległe pole biwakowe ..

 
     
 
 
 
 

... o nazwie „Zalewy Nadarzyckie”.

 
     
 
 

Jeżeli z pola biwakowego przejdziemy kilka kilometrów, możemy odnaleźć unikalną atrakcję turystyczną - poradzieckie „atomowe miasteczko” Brzeźnica, ukryte w lesie (kiedyś szczelnie ogrodzone i ściśle tajne), a w nim pozostałości po wyrzutniach rakiet z głowicami jądrowymi, które były wycelowane w Europę Zachodnią. To zdjęcie wykonano we wnętrzu opuszczonego silosu atomowego. Nie ma obawy – nie stwierdzono tutaj żadnego promieniowania. Chociaż świecące oczy psa mogą budzić wątpliwości :)